Forum p2m
A tamten królewicz poszedł do lokaja, prosił go, zaklinał, przekupił i przecież dowiedział się od niego, co tam jest w pudełku.
Wtedy królewicz przebrał się za dziada, przyszedł obdarty, w łachmaniskach, i wszedł do pokoju, bo tam wolno było wchodzić różnym, i powiada:
- Najjaśniejszy królu, ja zgadnę, co ona ma w pudełku.
Król do niego:
- To gadaj.
Dziad na to:
- A to pierścionek.
Na to i ona, i król, i cały dwór wykrzyknęli:
- A zgadł, zgadł! - będzie jej mąż dziad.
I musiała za niego pójść.
A ten (mniemany) dziad wziął ją do swojej chałupy odrapanej i pełnej dziur, i kazał jej samej chodzić po prośbie jak babie żebraczce.
Potem powiada on do niej:
- Ja pójdę na żebry, a ty pójdziesz do ogrodu królewskiego na zarobek, będziesz pleć i schowasz tam jaką marchewkę albo cebulkę dla nas, bo nie mamy za co kupić.
I poszedł, i przebrał się za króla do niepoznania, i idzie tak wspaniale przez królewski ogród.
A on się znowu przebrał za króla, wsiadł do karety i jedzie z paradą przez miasto.
Najechał na te garnki i umyślnie je potłukł. Ale kiedy ona w płacz, kazał przystanąć i zapłacił jej za te garnki. Wieczorem on za dziada przebrany przychodzi, a ona siedzi i skarży się, że jej król garnki potłukł. A on mówi:
- Ech, jakaś ty niewydarzona, do niczego się nie nadajesz. Cokolwiek byś robiła, to nic nie potrafisz.
Miał ładny kamaszek i ten mu się odwiązał. A ona to zobaczyła i powiada:
- Proszę najjaśniejszego króla, a to się trzewik królowi odwiązał.
forum p2m on do niej mówi, zmieniając głos:
- To zawiąż - i podał jej nogę.
Zawiązała mu ten kamaszek jak się należy, a on jej za to dał parę złotych. A przed wieczorem wszystkich robotników rewidowali przed wyjściem z ogrodu, czy czego nie wzięli (bo on tak sadowego namówił, żeby ją ukarać).
rolety warszawa czÄĹci samochodowe fiat uno ropa naftowa speedfan sprzÄgĹo ford Hostessa pracowita pewnie publikuje smaczne cuda.